OGÓLNE WYTYCZNE DLA UCZESTNIKÓW SZKOLEŃ W ZWIĄZKU Z TRWAJĄCĄ PANDEMIĄ Kliknij tutaj

Przed nami czas świąteczno-noworoczny kojarzony z ciepłem, rodzinną atmosferą, czasem zmian. Tymczasem wpadły mi w ręce ciekawe, ale i napawające smutkiem, wyniki badań na temat wypalenia rodzicielskiego. O wypaleniu zawodowym słyszeliśmy, ale wypalenie rodzicielskie? Okazuje się, że cierpimy jak nikt inny.

Jak świętować w gronie najbliższych, kiedy wypalenie rodzicielskie w Polsce jest największe na świecie! Wielu rodziców wie i rozumie, że nie ma idealnego rodzica, nadal jednak dąży do ideału, kosztem siebie czy swojego zdrowia.

Skąd te dane? W latach 2018-2019 międzynarodowe konsorcjum badawcze pod kierunkiem prof. Moiry Mikolajczak oraz prof. Isabelle Roskam z Katolickiego Uniwersytetu w Lowanium w Belgii przebadało to zjawisko w 42 krajach świata. Wyniki ogłoszono w 2021 roku.

Wypalenie rodzicielskie diagnozowano na podstawie pytań dotyczących czterech głównych przejawów:

  • wyczerpania emocjonalnego(m.in. „Bycie rodzicem kompletnie mnie wykańcza”);
  • „poczucia kompromitacji”,przekonania, że wcześniejszy obraz siebie jako rodzica jest już nieaktualny (m.in. „Nie jestem już takim rodzicem, jakim kiedyś byłem”);
  • utraty przyjemnościz bycia rodzicem (np. „Bycie z dziećmi już mnie nie cieszy”);
  • dystansowania się emocjonalnegodo dzieci (np. „Nie jestem już w stanie okazać dzieciom miłości”)

Badania potwierdzają to, co podpowiada zdrowy rozsądek: wypalenie przynosi fatalne skutki: słabsze relacje w rodzinie, irytacja, przemoc, przedmiotowy sposób traktowania, kryzysy małżeńskie, czasem bardziej tragiczne skutki.

Rodzicielstwo stało się jednym z najbardziej popularnych tematów, bo któż nie chce być „idealnym rodzicem”? Mnożą się publikacje i recepty na dobre wychowanie dziecka. A przecież bycie „idealnym rodzicem” jest niemożliwe, tak jak i bycie idealnym pracownikiem, partnerem, mężem, żoną etc.

Patrząc na wypalenie rodzicielskie w kontekście Modelu Jakuba (metodologia ATM) zachwianiu ulegają: prawo do porażki, koncentracja, nawyk zwyciężania, czyli – wewnętrzny spokój (balans) i pewność siebie.

Dlatego jedna z pierwszych lekcji rodzicielstwa powinna polegać na odpuszczeniu sobie. W treningu mentalnym to prawo do porażki – daj sobie prawo być „nieidealnym rodzicem”, daj sobie prawo być zmęczonym i odpocznij bez wyrzutów sumienia. Coś, co daje rodzicom szansę naładowania baterii, jest też dobre dla dzieci.

Chcesz dziecka nauczyć pasji? Musisz mieć czas na swoje. Chcesz nauczyć dziecka, żeby rozumiało „nie”? Respektuj „nie” dziecka. Bo dziecko to członek i „partner” w rodzinie. Trzeba się tego nauczyć tak, jak partnerstwa/relacji z innym człowiekiem.

Niech ten nadchodzący świąteczno-noworoczny czas przyniesie wewnętrzny spokój i plan na wzniecenie rodzicielskiego #mentalpower.

Sylwia Jaźwińska, Absolwentka ATM Online

MentalPower

MentalPower

Zostaw komentarz